Zmiany w życiu każdego człowieka są czymś nieuniknionym.
Wśród wielu ludzi (zwłaszcza płci pięknej) panuję pogląd że jeśli kobieta zmienia fryzurę, postanawia tym samym rozpocząć nowy etap w swoim życiu.
Patrząc po zamieszczonych niżej zdjęciach można dojść do wniosku że rozpoczynałam ich wiele :D.
Pierwszy przełom nastał w wakacje między 5 a 6 klasą szkoły podstawowej.
Mimo iż nastąpiła wtedy tylko zmiana koloru szamponem koloryzującym, to dla dziewczynki w tym wieku było to naprawdę wielkie wydarzenie.
Zasadniczo metamorfozy moich fryzur polegały głównie na zabawie z kolorami, jednak był pewien moment kiedy postanowiłam bardziej zaszaleć.
Po pójściu do pierwszej klasy gimnazjum, zdecydowałam ściąć swoje długie, sięgające dalej niż do połowy pleców włosy.
Wtedy uważałam to za świetny pomysł, po pewnym czasie zaczęłam jednak tego żałować i wróciłam do wcześniejszej długości.
Po kilkunastu latach życia zrezygnowałam też prostej grzywki na rzecz pocieniowanej fryzurki z grzywką na bok.
I takiego wyglądu trzymam się do tej pory.
W gimnazjum odbyło się w sumie najwięcej zmian dotyczących mojego uczesania.
Wydaję mi się że powodem tego było wiele zakazów panujących w mojej szkole, które za wszelką cenę chciałam łamać.
Uważałam że dzięki temu mogłam pokazać swoją niezależność, do której zawzięcie dążyłam.
Mój naturalny kolor to bardzo ciemny blond/jasny brąz, jednak, zdaniem mojego otoczenia i również moim do mojej urody dużo lepiej pasują ciemne i chłodne odcienie.
A jakie są wasze wspomnienia dotyczące włosów? Bo w moim przypadku to na pewno nie koniec.
Wśród wielu ludzi (zwłaszcza płci pięknej) panuję pogląd że jeśli kobieta zmienia fryzurę, postanawia tym samym rozpocząć nowy etap w swoim życiu.
Patrząc po zamieszczonych niżej zdjęciach można dojść do wniosku że rozpoczynałam ich wiele :D.
Pierwszy przełom nastał w wakacje między 5 a 6 klasą szkoły podstawowej.
Mimo iż nastąpiła wtedy tylko zmiana koloru szamponem koloryzującym, to dla dziewczynki w tym wieku było to naprawdę wielkie wydarzenie.
Zasadniczo metamorfozy moich fryzur polegały głównie na zabawie z kolorami, jednak był pewien moment kiedy postanowiłam bardziej zaszaleć.
Po pójściu do pierwszej klasy gimnazjum, zdecydowałam ściąć swoje długie, sięgające dalej niż do połowy pleców włosy.
Wtedy uważałam to za świetny pomysł, po pewnym czasie zaczęłam jednak tego żałować i wróciłam do wcześniejszej długości.
Po kilkunastu latach życia zrezygnowałam też prostej grzywki na rzecz pocieniowanej fryzurki z grzywką na bok.
I takiego wyglądu trzymam się do tej pory.
W gimnazjum odbyło się w sumie najwięcej zmian dotyczących mojego uczesania.
Wydaję mi się że powodem tego było wiele zakazów panujących w mojej szkole, które za wszelką cenę chciałam łamać.
Uważałam że dzięki temu mogłam pokazać swoją niezależność, do której zawzięcie dążyłam.
Mój naturalny kolor to bardzo ciemny blond/jasny brąz, jednak, zdaniem mojego otoczenia i również moim do mojej urody dużo lepiej pasują ciemne i chłodne odcienie.
A jakie są wasze wspomnienia dotyczące włosów? Bo w moim przypadku to na pewno nie koniec.
Wyjątkowo lubię eksperymentować :D
Czekam na wasze historie w komentarzach :)
Little Mix - Hair ft. Sean Paul
- 13:25
- 6 Comments



























